Matematyka na egzaminie maturalnym od zawsze była zmorą dla sporej części uczniów. Można się pokusić o stwierdzenie, że matematyka, była
postrachem dla sporej większości z osób zdających ten niezwykle ważny egzamin. Niejednokrotnie to właśnie matematyka, była powodem oblania matury
i to właśnie dlatego zdecydowano się na wykluczenie go z kanonu obowiązkowych przedmiotów zdawanych na maturze. Można było to zrozumieć w dobie
starego egzaminu maturalnego, który wymagał posiadania odpowiednich umiejętności do prawidłowego rozwiązania zadań, a co więcej wybór tych zadań
był niewielki, co powodowało szybką dyskwalifikację przez uczniów dla których matematyka była piętą achillesową. Jednak w momencie, kiedy
zmieniono formę egzaminu dojrzałości na częściowo testową, a co więcej zawierającą nie pięć a kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt pytań zaczęto
zastanawiać się, nad przywróceniem matematyki jako obowiązkowego przedmiotu. Pomysł ten spotkał się ze sprzeciwami osób, dla których matematyka
jest niezrozumiała, jednak bezpodstawnie. Okazało się, że obowiązkowa matura z matematyki na podstawowym poziomie, zawiera zadnia, których
rozwiązanie nie wymagają posiadania zbyt zaawansowanych umiejętności matematycznych.
Matematyka na egzaminie maturalnym w dzisiejszej formie to
przede wszystkim podstawowe zagadnienia z zakresu ułamków, procentów czy proporcji. To coś co powinien potrafić każdy człowiek, a już na pewno
ten, który chce się nazywać osobą o średnim wykształceniu.